[blockstart:500]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ANTYCZNY SKARB
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po odbudowie cudw wiata i wsplnym witowaniu w Bizancjum moje drogi i przyjaci si rozdzieliy. Bjarni i jego rodzina ruszya do rodzimej Grenlandii, jednoczenie po drodze odprowadzajc Sigurda do kraju Frankw. Ja za szykowaem si na powrt do Arabii.

<usericon:2,30>

Kiedy ju miaem odpywa, jeden z ludzi w porcie podarowa mi map. Niby zwyka mapa jakiej krainy z wielkim jeziorem, ale po duszym przygldaniu si zdaem sobie spraw, e to mapa skarbw! W tej krainie ma by antyczny skarbiec, znajdujcy si na rodku jeziora. Zatem, zamiast dugiego pobytu w mojej wiosce, zebraem swych najwierniejszych ludzi i od razu ruszylimy w now przygod. Jako odwieczny poszukiwacz skarbw nie mogem sobie pozwoli, by skarb trafi w obce rce.

Zgodnie z opisem, wydaje si e jestemy ju na miejscu. Myl, e warto bdzie rozbi tu may obz, gdzie wybudujemy statek do eksploracji jeziora.

<font:$local$\fonts\font10.fnt>
Wane: Saraceni Hatchiego bardzo przestrzegaj islamskiego zakazu alkoholu i nie s w stanie moralnie way miodw pitnych! Bdziesz musia szuka dla nich innych alternatyw.
[blockend:500]

[blockstart:501]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZADANIE NIEWYKONANE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Chwilowy brak rozwagi i po wszystkim! Twj bohater Hatchie zgin z powodu twojej lekkomylnoci! Bez niego nie uda ci si dokoczy misji.

<picture:$local$\graphics\Hero_Dead_F.pcx>
[blockend:501]

[blockstart:502]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
KWATERA ZNISZCZONA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,358,224>

Zniszczenie kwatery spowodowao, e ludzie stracili jakikolwiek zapa do dziaania. Misja zakoczona niepowodzeniem!
[blockend:502]

[blockstart:503]
Po dopyniciu do skarbca okazao si, e owszem, jest na wyspie, ale zamknity na cztery spusty.

<usericon:1,237,297>

adna z moich metod nie pomoga przeama zabezpiecze bramy, ktra jest najsolidniejsz jak widziay me oczy. Wysokie, grube mury te nie pozwalaj atwo wej przez ciany. 

Widz jednak na horyzoncie, po drugiej stronie jeziora, wiee jakiego miasta. Moe co wie ono o skarbcu? Myl, e warto si do uda.
[blockend:503]

[blockstart:504]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIASTO
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Dotarem do miasta, ktre byo wida z wyspy. Nie patrzyli na mnie i mych ludzi chtnie, niemniej pozwolili wej do rodka.

<usericon:1,128,332>

Zaczem pyta si ludzi o skarbiec i dostaem rne odpowiedzi:

"Mamy, ale nie na sprzeda."
"Najlepsze bogactwa na wiecie, bym sprzeda jakbym nim wada, jedyny taki zobacz."
"Skarbiec? Czy to co od karania? S-kar-biec, czyli kara za biegi!"
"Toczymy wojn z Bizantyjczykami, a wy mwicie co o jakim skarbcu?"
"Sprzedam zaprzg."
"Ten skarbiec to nasze dziedzictwo, jak Koran, terroryzm, falafel, wic no."
"Allahu Akbar."

Ostatecznie udaem si do ratusza i spotkaem przywdc mieciny. Odpowiedzia mi nastpujco na moje pytania:

"Tak, to jest nasz skarbiec i nie planujemy go oddawa, jest zbyt cenny. A poza tym to teraz nie najwaniejszy problem - toczymy cik wojn z Bizantyjczykami z pnocy, ktrzy chc zaj nasze miasto (i przy okazji skarbiec) i nas wszystkich ponawraca... Wic nie, nie rozwijajmy ju tego tematu, bo skarbca nie otworzymy, a jak si do niego wtargniesz, gorzko tego poaujesz, saraceski bracie."

Po tej rozmowie uznaem, e w tej chwili nic tu po mnie. Ale moe czego si dowiem wicej u Bizantyjczykw, o ktrych mwi przywdca i niektrzy mieszkacy. Ruszam wic dalej w podr.

<usericon:1,176,124>
[blockend:504]

[blockstart:505]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BIZANTYJCZYCY
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po krtkiej podry dotarem do miasta Bizantyjczykw, z ktrymi Saraceni tego regionu tocz wojn.

<usericon:1,176,124>

Tu te postanowiem popyta si ludzi o skarbiec:

"Chcesz nam odebra to, co bdzie nasze?"
"Mam dobr i z wiadomo. Za: nie dziaa. Dobra: mam klona klucza do skarbca."
"Mam katapult na sprzeda, sprowadzon z Europy. Mechanizm cyka jak zegareczek! Frank paka jak sprzedawa!"
"Wolelibymy, by to brama od skarbca si przekrcia a nie my."
"Ach wy Saraceni, wy zawsze jestecie pazerni na bogactwa. W sumie my taksama ale ciii, my przynajmniej nie jestemy poganami."
"Devs vvlt."
"Chtnie bym si z wami podzieli, jakbycie pomogli w wojnie z Saracenami. Ale to nie ja decyduj..."

Potem udaem si do przywdcy ich miasta, ktry wysucha moich pyta:

"Ci barbarzyscy Saraceni, odpowiedziali za wiele zbrodni na chrzecijanach posiadaj ten skarbiec, ale to nie jest w tej chwili priorytet, chocia jakbymy mieli do klucze byoby dobrze. Ale teraz trzeba ich nawrci i doprowadzi do adu. A w sumie... co bd tumaczy Saracenowi. Ty si ciesz, e jeste z bohaterskiego rodu i nie musz ci od razu odstrzeliwa."

Pozostaje mi tylko wic pomyle, co dalej robi....
[blockend:505]

[blockstart:506]
Po namyle i rozmowie z moimi ludmi uznaem, e istnieje jeden sposb, ktry pozwoli mi si dosta do skarbu - wzi udzia w wojnie po jednej ze stron. Bo skoro dla Bizantyjczykw klucze do skarbca to dodatek, to jakbym im pomg pewnie by si nim podzielili albo nawet oddali. Z drugiej strony, Miasto by mogo nam odda go za pomo w wypdzeniu Bizantyjczykw.

Musz pomyle, po ktrej stronie stan. Jeeli opcja saraceska ma wicej plusw, powinienem odwiedzi ich kwater gwn. 

<usericon:1,128,332>

Ale jeeli bizantyjska okae si lepsza, to musz spotka si znw z ich przywdc.

<usericon:1,176,124>
[blockend:506]

[blockstart:507]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIASTO
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Udaem si na audiencj do wadcy saraceskiego miasta, wraz z chci doczenia do wojny przeciwko Bizantyjczykom. Podkreliem, e mona byoby po wojnie otworzy skarbiec w nagrod, ale jako opcja, tak by nie robi nacisku.

<usericon:1,128,332>

"Oczywicie, e moecie nas wesprze! Kada sia przeciwko chrzecijanom jest cenna, w kocu Saracen Saracenowi bratem! Bardzo chtnie skorzystamy z waszych chci. A skarbiec - pozwolimy wam si do niego dosta i damy klucz, jak odniesiemy sukces.

Najpierw jednak, zanim ruszymy na pen wojn, pokacie na co was sta. Wylijcie tu 30 swoich onierzy!"
[blockend:507]

[blockstart:508]
"Widz, e oni s najlepszej jakoci!

<usericon:1,128,332>

Zatem, czas ruszy do walki! Nie wiem jak wasze wojska, ale moje czuj ju w sobie si lwa i s gotowe pj na tych brudnych chrzecijan. To nasza pora, czas to pienidz, atakujmy!"

Musimy teraz pokona Bizantyjczykw.
[blockend:508]

[blockstart:509]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BIZANTYJCZYCY POKONANI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po wielu walkach w kocu miasto Bizantyjczykw lego w gruzach. Udalimy si wic na negocjacje z Saracenami i poprosilimy klucze od skarbu, zgodnie z umow:

<usericon:1,128,332>

"Klucz... klucz... jaki, jaki klucz... a, tutaj schowalimy, pamitam! (patrzc w skrzynie) O, sierp i mot, pia, marchewka, eee, yyy, klucz! Jest jest klucz!";

"Ale nie taki... to jest klucz od zamku w drzwiach. Mia by od skarbca." - odpowiedziaem;

"Od niego nie damy. Jestemy zbyt emocjalnie zwizani z nim.";

"Ale umowa...";

"Umowa to tylko kawaek papieru, zmienilimy zdanie."

Poczuem si oszukany i wykorzystany... a by si chciao ich najecha... w sumie, wtedy na pewno zdobd klucz. Zemsta Hatchiego bdzie sodka!
[blockend:509]

[blockstart:510]
"Wy podli oszuci!

<usericon:1,114,332>

Pozwolilimy wam atakowa Bizantyjczykw i tak si teraz odwdziczacie? Oj nie, to przegicie pay! Zmieciemy was jak zmietlimy tych chrzecijan - wszystkie umowy zerwane!";

"W gwnej mierze to my ich zniszczylimy, a poza tym adna aska, e pozwolilicie... poza tym, to wy nie dotrzymalicie umowy z kluczem." - rzekem;

"Nie byo adnej umowy!"
[blockend:510]

[blockstart:511]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SARACENI POKONANI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Kolejne miasto w tej krainie pado, tym razem jako konsekwencja oszustw i wykorzystania innych w realizacji swych celw.

<usericon:1,128,332>

Stpaem po ruinach dawnej mieciny. Troch przykre, ale sami s sobie winni - pacta sunt servanda. Moe odbudujemy je, ale po mojemu, z nowymi, lepszymi ludmi.

Ale co wane, mamy klucze do skarbca! Czas popyn znw na wysp i wreszcie otworzy wierzeje.
[blockend:511]

[blockstart:512]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZADANIE WYKONANE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Udao nam si zdoby skarbiec na wyspie, wraz z jego kosztownociami! S wiksze, ni podejrzewaem...

<usericon:1,230,308>

Za chwil te bogactwa przetransportujemy do naszej wioski i je jako wykorzystamy w przydatny sposb. Moe na odbudow tutejszego miasta, moe dla naszej osady, a moe po prostu bdziemy si w nich opywa i obsypiemy wszystkich onierzy zotem. To s niemae sumy, teraz w sumie rozumiem, dlaczego Saraceni rozmylili si z oddaniem klucza. Musimy teraz tylko pilnowa, by nikt nam go nie odebra.

Ale co by tu nie mwi, wyprawa ta bya dla mnie bardzo udana, przypomina mi troch te pod Bagdadem... ale wtedy si dziao...

Autor: StachuMMV
Testowali: StachuMMV, bjarni
dla culturesnation.pl
[blockend:512]

[blockstart:513]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BIZANTYJCZYCY
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Udaem si na wizytacj do wadcy Bizantyjczykw, wraz z chci doczenia do wojny przeciwko zachodnim Saracenom. Podkreliem, e mona byoby po wojnie otworzy skarbiec w nagrod, ale jako opcja, tak by nie robi nacisku.

<usericon:1,176,124>

"Tego si po was nie spodziewalimy, ale oczywicie! W porwnaniu do tamtych macie czyste konto, jak pomoecie w zniszczeniu tamtych pogan dostaniecie odpust! Bardzo chtnie skorzystamy z waszych chci. A co do skarbca, nie zaley nam na nim, bierzcie go po wojnie, my zadowolimy si upami z miasta.

Najpierw jednak, zanim ruszymy na pen wojn, pokacie na co was sta. Wybudujcie i dostarczcie tu dwie katapulty!
[blockend:513]

[blockstart:514]
"Bardzo porzdnie wykonany sprzt, jednak faktycznie odziedzilicie wiedz z Rzymu!

<usericon:1,176,124>

Zatem, czas ruszy do walki! Nie wiem jak wasze wojska, ale moje dostay certyfikaty cztery - sia, odwaga, honor i wzbudzanie strachu. Razem pokonamy tych tych dzikusw!"

Musimy teraz pokona Miasto Saracenw.
[blockend:514]

[blockstart:515]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SARACENI POKONANI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po wielu walkach w kocu miasto Saracenw zostao zlikwidowane. Okazao si jednak, e to Bizantyjczycy znaleli klucze do skarbca. Udalimy si wic na negocjacje do nich o oddanie go nam, jak byo planowane:

<usericon:1,176,124>

"Zasadniczo nie planowalimy zajmowa skarbcu, ale..."

"Ale co?" - odpowiedziaem;

"Nasi zwiadowcy donieli, e bogactwa w nim s znacznie wiksze ni mylelimy. Wic uznalimy, e to my go zajmiemy";

"Ale umowa...";

"Wy Saraceni nie fikajcie, wy tyle upicie i jeszcze chcecie wicej zota? Nam te co od ycia si naley."

Poczuem si okropnie oszukany, tak zdania si nie zmienia... a by si chciao ich najecha... w sumie, wtedy na pewno zdobd klucz. Zemsta Hatchiego bdzie sodka!
[blockend:515]

[blockstart:516]
"Wy poganie!

<usericon:1,169,146>

Pozwolilimy wam atakowa waszych "braci", a tak si teraz odwdziczacie? Oj nie, to wycignicie toporw wojennych! Zmieciemy was jak te wielkie, brzydkie miasto - wszystkie umowy zerwane!";

"W gwnej mierze to my ich zniszczylimy, a poza tym adna aska, e pozwolilicie... poza tym, to wy zabralicie klucz." - rzekem;

"Nie mamy paskiego klucza i co nam pan zrobi?"
[blockend:516]

[blockstart:517]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BIZANTYJCZYCY POKONANI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Kolejne miasto w tej krainie pado, tym razem jako konsekwencja zmiany zdania i niedotrzymania obietnicy.

<usericon:1,176,124>

Stpaem po ruinach dawnej mieciny. Troch przykre, ale sami s sobie winni, obiecali e skarbiec bdzie nas, a ich bd dobra z miasta. By moe potem stworzymy nowe miasta na obu ruinach, ale z nowymi, mymi ludmi.

Ale co wane, mamy klucze do skarbca! Czas popyn znw na wysp i wreszcie otworzy wierzeje.
[blockend:517]

[blockstart:518]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZADANIE WYKONANE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Udao nam si zdoby skarbiec na wyspie, wraz z jego kosztownociami! S wiksze, ni podejrzewaem...

<usericon:1,230,308>

Za chwil te bogactwa przetransportujemy do naszej wioski i je jako wykorzystamy w przydatny sposb. Moe na stworzenie nowej tkanki miejskiej wok jeziora, moe dla naszej osady, a moe po prostu bdziemy si w nich opywa i obsypiemy wszystkich onierzy zotem. To s niemae sumy, teraz w sumie rozumiem, dlaczego Bizantyjczycy zmienili zdanie i chcieli go zgarn przed nami. Musimy teraz tylko pilnowa, by nikt nam go nie odebra.

Ale co by tu nie mwi, wyprawa ta bya dla mnie bardzo udana, przypomina mi troch te pod Bagdadem... ale wtedy si dziao...

Autor: StachuMMV
Testowali: StachuMMV, bjarni
dla culturesnation.pl
[blockend:518]

[blockstart:519]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SARACENI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Za grami spotkalimy innych Saracenw. yli na pewnym odludziu, po drugiej stronie jeziora wzgldem reszty miast i widocznie nie byli zainteresowani sprawami za wod. Sama osada jest do moda.

<usericon:1,375,126>

Wida, e do mocno si izoluj od reszty... i to bardzo. Od razu nas zaatakowali. Moe may podarek zmieni troch ich opini o nas?
[blockend:519]

[blockstart:520]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SARACENI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

May podarek sprawi, e Saraceni przestali na nas patrze wrogo, ale nadal byli podejrzliwi wobec nas i woleli bymy unikali ich osady.

<usericon:1,375,126>

Ale pjdmy dalej, sprbujmy si z nimi zaprzyjani! To moe by warte, moe bd mieli jakie fajne umowy handlowe?
[blockend:520]

[blockstart:521]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SARACENI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po kolejnym podarku udao nam si nawiza ze Saracenami pozytywne relacje handlowe!

<usericon:1,375,126>

Moemy teraz korzysta z dobrodziejstw ich magazynw oraz egzystowa wzajemnie w przyjani.
[blockend:521]

[blockstart:522]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SARACENI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Saraceni zauwayli nasze starcia w boju po drugiej stronie jeziora, po zdradzie przez Miasto, i zaoferowali nam pomoc.

<usericon:1,367,134>

Jeeli damy im ma opat, bd w stanie pomc w ataku naszych oszustw.
[blockend:522]

[blockstart:523]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SARACENI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Saraceni zauwayli nasze starcia w boju po drugiej stronie jeziora, po oszustwie przez Bizantyjczykw, i zaoferowali nam pomoc.

<usericon:1,367,134>

Jeeli damy im ma opat, bd w stanie pomc w ataku na Bizantyjczykw.
[blockend:523]

[blockstart:524]
Mimo, e dalimy im may podarek na popraw stosunkw, to i tak zaatkowalimy Saracenw zza gr.

<usericon:1,367,134>

Wydaje mi si, e ju nigdy nam nie wybacz.
[blockend:524]

[blockstart:525]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC MIASTA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Na ulicach Miasta Saracenw spotkalimy czowieka, ktry bardzo nad czym ubolewa.

<usericon:2,50>

"Ah przybyszu, mj syn zagin kilka dni temu podczas zabaw, gdzie na poudnie od miasta! Szukamy go cigle, ale nie moemy go znale. Serce mi si kraja i boli, bo by moim najwikszym skarbem! Moe wy doczycie te do poszukiwa?"
[blockend:525]

[blockstart:526]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
DZIECKO
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po poszukiwaniach w grskiej kotlinie znalelimy dziecko, ktre byo zgubione.

<usericon:2,58>

"Latunku, latunku! Hdzie mj tata? Latunku! Tato!!!" - odzywao si gono i z przeraeniem, bdc ju mocno wycieczone.

To chyba ta zguba, o ktrej mwi mieszkaniec miasta. Odprowadmy je do niego.
[blockend:526]

[blockstart:527]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC MIASTA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,50>

"Synu! Gdzie si podziewae? Oj, teraz musisz ponie kar. Id do domu i przygotuj mi...";

"Soika?" - odpowiedziao;

"Tak! Dawaj! A... wy dobrzy ludzie, za odnalezienie tego niegrzecznego bachora dostaniecie ma nagrod. Mj brat ma nadmiar elaznych narzdzi, ktrych nie moe sprzeda, to chtnie wam je podaruje."
[blockend:527]

[blockstart:528]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC MIASTA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Eksplorujc miasto spotkalimy zakopotanego mieszkaca:

<usericon:2,51>

"Salam alajkum, jestem miejskim cukiernikiem, niestety ostatnio Bizantyjczycy zabrali sporo naszych miejskich pszcz... i teraz mamy niedobory miodu. A ten jest mi potrzebny do wypiekw. Czy mgby mi ich troch dostarczy? Odwdzicz si!"
[blockend:528]

[blockstart:529]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC MIASTA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,51>

"Dzikuj! Tyle mi na razie wystarczy. A co powiecie, e za to dostaniecie sporo potnych, energodajnych sokw? Przydadz si na podre przez pustyni."
[blockend:529]

[blockstart:530]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC MIASTA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Przechadzajc si po miecie trafilimy na czowieka od miejskich fortyfikacji:

<usericon:2,52>

"Wojna z Bizantyjczykami sprawia, e nasze dotychczasowe umocnienia s coraz sabsze. Potrzebujemy nowej wiey na pnocnym wylocie, ale miejscy robotnicy strajkuj, powiedzieli e nie bd tego robi i wogle nie ma mowy. Chyba, e wy chcecie ich zastpi, chtnie wam to wynagrodz."
[blockend:530]

[blockstart:531]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC MIASTA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,52>

"Pikna wiea! Chyba lepsza, ni te ktre budowali nasi budowniczowie, dzikuj! Nasi kupcy ju w podzikowaniu przewieli wam troch magicznych naszyjnikw."
[blockend:531]

[blockstart:532]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC MIASTA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

W dzielnicy robotniczej miasta spotkalimy tutejszego kamieniarza:

<usericon:2,53>

"Tutejsze najlepsze zoa kamienia s praktycznie wyczerpane, a z gorszego materiau nie zrobie najlepszych budulcw na meczety. Moe wy chcielibycie dokona ze mn maej wymiany, materiaowo-ludzkiej?"
[blockend:532]

[blockstart:533]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC MIASTA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,53>

"Solidny kamie... z takiego mona robi wszystko! Wielkie dziki. A za ten adny kamie, oddaje wam szeciu niewolnikw, ktrzy pracowali przy kamienioomie. Moecie ich wysa gdzie chcecie, oni s ju wyuczeni do robienia wszystkiego, a poza tym znaj swe racje ywnociowe."

<usericon:1,85,396>
[blockend:533]

[blockstart:534]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BIZANTYJCZYK
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

W okolicach centrum miasta bizantyskiego trafilimy na czowieka, ktry odpowiada za uzbrojenie tutejszej armii:

<usericon:2,54>

"Przez cige straty, jakie ponosimy w walkach zaczyna nam brakowa porzdnych wczni dla armii, a bez niej nie bdziemy mieli docelowego ukadu uzbrojenia. Czy moe wasi ludzie byliby hojni i podarowali nam troch wczni?"
[blockend:534]

[blockstart:535]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BIZANTYJCZYK
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,54>

"Solidne wcznie, mimo e saraceskie to w sumie nie wida duej rnicy! Dzikujemy, za to nasi ludzie podaruj wam troch naszyjnikw dajcych si, ktrych mamy nadmiar i nawet po wojnie bdziemy mieli ich za duo."
[blockend:535]

[blockstart:536]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BIZANTYJCZYK
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Napotknlimy si na mieszkaca, ktry by do zniesmaczony z jakiego powodu...:

<usericon:2,55>

"Ostatni atak Saracenw sprawi, e nasze bydo i owce w wikszoci ucieko z miasta i rozproszyo si po caej oazie. W efekcie mamy kurcze problem, bo nie mamy zasobw do produkcji mleka i weny. Moe chciaby nam pomc w sprowadzeniu go z powrotem?"
[blockend:536]

[blockstart:537]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BIZANTYJCZYK
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,55>

"Ale duo muciek i beczek! Wygldaj na zdrowe sztuki, nasza produkcja wkrtce znw ruszy. W podzikowaniu nasi miodowarzy podaruj wam duo naszego miodu, pono bardzo dobry. Czstujcie si, kiedy Allah nie bdzie widzia!"
[blockend:537]

[blockstart:538]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BIZANTYJCZYK
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Przechadzajc si po miecie Bizantyjczykw natrafilimy na przeraonego mieszkaca:

<usericon:2,56>

"Wojsko ignoruje ten problem, a powinno si nim zaj! Na pnoc od miasta grasuje ostatnio puma, ktra wzbudza strach... nie moemy wypuci dzieci z domu, co jak je dopadnie? Prosz, zajmij si tym problemem, a ci wynagrodz!"
[blockend:538]

[blockstart:539]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
PUMA ZGADZONA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,56>

"Niech Bg ci to w dzieciach wynagrodzi! Teraz nasze dzieci mog si bawi poza murami miasta tyle, ile chc!".

Po naszym bohaterskim czynie kilku budowniczych bizantyskich zaczo widzie z nami przyszo i doczyo do naszego plemienia. Podobno stanowi elit budownicz caego miasta!

<usericon:1,144,111>
[blockend:539]

[blockstart:540]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANKA MIASTA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Na ulicach miasta spotkalimy bizantyjsk kobiet, ktra nie bya chyba zadowolona:

<usericon:2,57>

"Nasi mowie i synowie czsto wyruszaj na front na wiele dni, a nie jestemy w stanie ich porzdnie wyywi bez dobrych naczy. A tych brak, bo zmiejszyy si moce przerobowe garncar na rzecz produkcji wojskowej. I co by tu duo mwi, przydaoby nam si sporo nowych naczy do kuchni, ktre by pozwoliy robi lepsze jedzenie dla naszych mw i dzieci."
[blockend:540]

[blockstart:541]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANKA MIASTA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,57>

"Mmm... dobrze wykonane naczynia! Dzikuje wam bardzo, ju zaraz id z nimi do kuchni. Ale przedtem prosz - troch wywarw leczniczych na rany, ktre moecie stosowa. To w ramach podzikowania."
[blockend:541]

[blockstart:542]
Po drodze napotkaem na chyba najmniejsze jezioro, jakie spotkaem pki co w yciu.

<usericon:1,52,195>

Przypomina bardziej kau ni jezioro, pytko, ale ronie trzcina, a nawet pywaj rybki!
[blockend:542]

[blockstart:543]
Na poudniu natrafilimy na jaki grb czowieka.

<usericon:1,340,435>

Patrzc na otoczenie, pewnie jacy znajomi teraz w duszy chc bawi si z nim...
[blockend:543]

[blockstart:544]
W grskiej kotlinie znalelimy niesamowite miejsce...

<usericon:1,473,72>

Obelisk, a wok niego ogromn liczb skrzy! Ciekawe, co one zawieraj.
[blockend:544]

[blockstart:545]
Wyglda na to, e kto niedawno tu si rozbi statkiem.

<usericon:1,280,124>

Myl, e moemy na spokojnie zawaszczy to, co pozostawiono na brzegu.
[blockend:545] 

[blockstart:546]
Na rodku pustyni znalelimy jak anomali - co tu robi joda?

<usericon:1,80,19>

Po podejciu do niej poczuem, jakbym nowo si narodzi i odzyska swe siy... to drzewo jest w jaki sposb magiczne!
[blockend:546] 

[blockstart:547]
Po ciciu magicznego drzewa utracilimy moliwo korzystania z jego leczniczych dobrodziejstw.

<usericon:1,279,20>
[blockend:547] 

[blockstart:548]
Dotarem do miasta po drugiej stronie jeziora. Nie patrzyli na mnie i mych ludzi chtnie, niemniej pozwolili wej do rodka.

<usericon:1,128,332>

Ludzie wydawali si by zajci czym... moe wrcimy tu pniej?
[blockend:548] 

[blockstart:549]
"Pytam si graczu, po co tu dotare? To niebezpiecznie zapuszcza si w trudno dostpny rg mapy, bo autor mg w teorii ukry tam mechanizm niezbdny do funkcjonowania mapy.

<usericon:1,128,332>

Za kar teraz ci scrashuje Culturesa!"
[blockend:549] 

[blockstart:550]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WIOSKA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Podrujc wzdu drogi, natrafilimy na ma wiosk, nazywan przez nielicznych jej mieszkacw Al-Egjura.

<usericon:1,228,388>

No wanie, nielicznych, poniewa w wiosce panuje epidemia:

"Ostatnie tygodnie s dla nas cikie, bo prawie wszyscy mieszkacy zapali chorob, ktra od dawna nas nie trapia - lima. Wikszo naszych towarzyszy jest przykuta do ka, ledwo si porusza i maj silne ble. W wiosce mamy w tej chwili tylko jednego znachora, ale swoje najlepsze lata ma za sob, niemniej udajcie si do niego..."

<usericon:1,238,392>

"Lim moemy pokona, niestety ja ju ledwo chodz, a ci ktrzy nie s chorzy musz pilnowa wioski przed zymi. Prosz, poszukajcie dla mnie 5 rodzai zi z tej krainy, ktre bd skadnikiem wywaru-lekarstwa na chorob. Z czego co pamitam, jedne z zi s na rodku jeziora, wic... wic... i wanie."
[blockend:550]

[blockstart:551]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZIOA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Odnalelimy wszystkie polanki z zioami, o ktrych mwi znachor. Udajmy si teraz do.

<usericon:1,238,392>

[blockend:551]

[blockstart:552]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZNACHOR
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Wrcilimy do znachora z Al-Egjura.

<usericon:1,238,392>

"Mam wszystkie zioa... dzikuj. Ale to nie wszystko. Aby lekarstwo byo skuteczne potrzebuje te oleju do wywaru, ktre musz ugotowa. Dostarczcie mi troch drewna i oleju!"

[blockend:552]

[blockstart:553]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
LIMA POKONANA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po dostaniu skadnikw znachor zacz tworzy wywar, ktry nastpnie podano mieszkacom wioski.

<usericon:1,238,392>

Kilka dni pniej nie byo ladu po limie w Al-Egjurze. Mieszkacy byli nam bardzo wdziczni i otworzyli dla nas nasze magazyny. Jeeli chcemy, moemy te poszuka u nich taniej siy wojskowej.

Mieszkacy te ostrzegli o jednej rzeczy:

"Lima jest stosunkowo czsta w tej oazie, i ciko schodzi bez lekarstwa. Ostra forma limy moe sprawi, e czowiek nieodwracalnie zamieni si w wa, wic uwaajcie na siebie w tej krainie..."
[blockend:553]

[blockstart:554]
Zakupilimy w Al-Egjurze nieco najemnikw.

<usericon:1,250,416>

Jeeli bdzie potrzeba, moemy dokupi ich wicej.
[blockend:554]

[blockstart:555]
Znalelimy jedn z polan z zioami.
[blockend:555]